
Wczorajszy dzień spędziliśmy w Sochaczewie na turnieju organizowanym jak zwykle przez Unię Boryszew. Turniej ten rozegrany został w nowej ciekawej formule. Jako że wiosna już się zbliża to gra była i na hali i na Orliku. 10 drużyn podzielonych zostało na dwie grupy po 5 drużyn i w każdej grupie każdy grał z każdym raz na hali i raz na boisku. Pogoda na szczęście dopisała i bez żadnych problemów udało się wszystkie spotkania rozegrać zgodnie z planem. Finały i półfinały były rozgrywane już tylko na hali. W sumie zagraliśmy 10 spotkań po 14 minut co daje razem 140 minut czystej gry. Dużo gry, dużo emocji a mało czekania, bardzo fajna impreza.
My wystawiliśmy tym razem jedną drużynę, za to pojechało nas aż 14tu. Byliśmy w składzie. Damian Piotrowski, Michał Cichacki, Mateusz Wrześniewski, Jakub Ciupa, Damian Henc, Przemysław Płacheta, Wojtek Ciejka, Mateusz Walczak, Marcin Błaszczyk, Krzysztof Sut, Jan Tarnowski, Jakub Florczak, Bartłomiej Bartczak, Wiktor Dedyński.
Los przydzielił nas do grupy z "Unią" Warszawa, "Startem" Otwock, "Pogonią" Siedlce i "Zniczem" Pruszków. Pięć drużyn więc i 8 meczy do zagrania w grupie. Najpierw graliśmy 4 spotkania na hali. W pierwszym meczu trafiliśmy na Start Otwock. Zaczęliśmy dobrze, bo szybko prowadziliśmy 2:0 po bramce Kuby Ciupy i drugiej bramce samobójczej. Potem był okres gry bez bramek. W końcówce zaś to my straciliśmy 2 bramki i mecz zakończył się remisem. Pierwsze spotkania często bywają trudne dla nas.

Kolejny mecz to spotkanie z Pogonią Siedlce. Tym razem już bez problemów. Graliśmy swoje i po bramkach Przemka Płachety, Kuby Ciupy i Damiana Henca prowadziliśmy 3:0. W końcówce jeszcze straciliśmy jedną bramkę i wygraliśmy 3:1. Kolejnym przeciwnikiem był Znicz Pruszków. Nie udało się nam nastrzelać aż tak dużo bramek, ale Damian Henc raz trafił do bramki przeciwnika i wygraliśmy 1:0.
Ostatni mecz w fazie grupowej w hali zagraliśmy przeciwko Unii Warszawa. Tym razem dwa razy bramkarza przeciwnika pokonał Damian Henc i raz Jan Tarnowski. Wygraliśmy 3:0.
Bez większych trudności przewodziliśmy w grupie przed rundą rewanżową na Orliku. Przed wyjściem na boisko było w nas nieco niepewności gdyż jeszcze w tym roku nie graliśmy na trawie. Zima była taka tęga, że była to dla nas pierwsza okazja do gry na otwartej przestrzeni.

Rundę rewanżową rozpoczęliśmy znowu od spotkania ze Startem Otwock. Pierwszy mecz również nie łatwy i znowu zakończony remisem. Tym razem było 0:0. Chwilę potem zagraliśmy z Unią Warszawa. Tym razem udało nam się trafiać do bramki. Zrobili to Damian Henc i Kuba Florczak, a ponieważ przeciwnik nie trafił do naszej siatki ani razu, to wynik 2:0 oznaczał naszą wygraną.
Dwa ostatnie spotkania grupowe to pojedynki najpierw ze Zniczem Pruszków, a potem z Pogonią Siedlce. Pierwszy mecz wygraliśmy po bramkach Marcina Błaszczyka i Kuby Florczaka 2:0. To już zapewniło nam pierwsze miejsce w grupie. Na ostatnie spotkanie wyszliśmy chyba nieco zbyt pewni siebie. Zaczęło się od straty bramki na 0:1. Graliśmy dalej i w końcu udało się wyrównać po bramce Jaśka Tarnowskiego, a na zwycięstwo wyprowadził nas Przemek Płacheta. Wygrana 2:1 i przerwa na obiad. Po obiedzie czekały nas jeszcze dwa mecze o miejsca 1-4.
Z naszej grupy do półfinałów awansowała oprócz nas Pogoń Siedlce, zaś z drugie grupy Broń Radom i Delta Warszawa. My spotkaliśmy się w półfinale z Deltą Warszawa. Półfinał był właściwie dość prosty. Dwie szybkie bramki Przemka Płachety i potem już nic nie wpadło. Ani do naszej bramki, ani do bramki Delty. 2:0 i to my byliśmy w finale. W drugim półfinale Pogoń Siedlce przegrała 0:1 z Bronią Radom i to z kolegami z Radomia mieliśmy walczyć o miejsce 1 w całym turnieju.
Mecz finałowy był grą do jednej bramki. Pokazaliśmy w końcu jak potrafimy grać i kolejno dla nas gole zdobywali: Damian Henc, Kuba Ciupa, ponownie Damian Henc i na koniec Wiktor Dedyński. Wynik 4:0 w pełni oddawał sytuację na boisku.
Koledzy z Radomia nie mają szczęścia do pojedynków z nami. Z Bronią Radom wygraliśmy już co najmniej czwarty raz (dwa razy w 2007 w Radomiu, raz w półfinale w Starachowicach w 2008 no i teraz po raz czwarty).
Wygraliśmy i w ten sposób po raz trzeci z rzędu wygraliśmy w Sochaczewie. Więcej nas już pewno nie zaproszą.
Bilans 8 wygranych, 2 remisów, 21 bramek zdobytych i tylko 4 straconych wygląda imponująco jak na 140 minut gry.
Jeszcze nagrody indywidualne:
- najlepszym zawodnikiem turnieju został Przemek Płacheta,
- wyróżnieni zawodnicy naszej drużyny to: Marcin Błaszczyk i Michał Cichacki.
Gratulacje!!!
Na koniec garść liczb i galeria zdjęć.
Bramki dla drużyny ŁKS strzelili:
Damian Henc x 7
Przemysław Płacheta x 4
Kuba Ciupa x 3
Jan Tarnowski x 2
Kuba Florczak x 2
Marcin Błaszczyk x 1
Wiktor Dedyński x 1
Nasze wyniki:
w grupie na hali: ŁKS - Start Otwock 2:2 ŁKS - Pogoń Siedlce 3:1 ŁKS - Znicz Pruszków 1:0 ŁKS - Unia Warszawa 3:0 w grupie na Orliku: ŁKS - Start Otwock 0:0 ŁKS - Unia Warszawa 2:0 ŁKS - Znicz Pruszków 2:0 ŁKS - Pogoń Siedlce 2:1 półfinał: ŁKS - Delta Warszawa 2:0 finał: ŁKS - Broń Radom 4:0
kolejność końcowa
1. ŁKS Łódź
2. Broń Radom
3. Pogoń Siedlce
4. Delta Warszawa
5. Unia Warszawa
6. Unia Boryszew
7. Start Otwock
8. Widzew Łódź
9. Kosa Konstancin
10. Znicz Pruszków
bw