
Wczoraj mieliśmy pojechać do Włocławka na Lider Cup 2010, ale ferie i mecz kadry wojewódzkiej pozbawiły nas wielu graczy. Nie pojechaliśmy do Lidera do Włocławka za to dziś wszyscy, którzy byli dostępni udali się na turniej "Zina Cup" rocznika 1997. Na ten turniej udaliśmy się bez nominalnych bramkarzy i z jednym kolegą pożyczonym z ŁKSu z rocznika 1997. W ten sposób udało nam się zebrać grupę 10 czyli: Mateusz Wrześniewski, Marcin Błaszczyk, Mateusz Walczak, Kamil Malinowski, Jakub Ciupa, Krzysiek Sut, Bartłomiej Bartczak, Dawid Ziółkowski, Wiktor Dedyński, Jakub Florczak. W rolę bramkarza wcielił się Mateusz Wrześniewski.

Na ten turniej w roli faworytów nie pojechaliśmy więc oczekiwania nie były wygórowane i presji wyniku nie było (zbyt dużej). Gra z kolegami z rocznika starszego jest trudna, ale jak pokazaliśmy wcale nie jest niemożliwa nawet jak przeciwnik jest duuuużo wyższy i ma duuużo dłuższe nogi.
W grupie zmierzyliśmy się z MULKS Łask, SP OLO z Władysławowa, Drukarzem Warszawa, Unią Swarzędz. Pierwsze spotkanie z MULKS Łask zakończyło się bezbramkowym remisem. W kolejnym spotkaniu straciliśmy pierwszą bramkę w tym turnieju, ale za to strzeliliśmy dwie i w ten sposób wygraliśmy 2:1 z Unią Swarzędz. Bramki dla nas w tym meczu zdobyli Jakub Ciupa i Kamil Malinowski.
W trzecim meczu grupowym spotkaliśmy się z SP OLO z Władysławowa. Z tą drużyną spotkaliśmy się już w sierpniu w Zgierzu i wtedy to na boisku przegraliśmy 1:0. Tym razem w hali spotkanie było dość wyrównane. Formacje obronne grały na tyle dobrze, że żadnej z drużyn nie udało się strzelić bramki. Remis 0:0 i piąty punkt w tabeli grupy B.
Ostatnie spotkanie zagraliśmy z Drukarzem Warszawa. Obu drużynom zależało na zwycięstwie. Niestety to koledzy z Warszawy wyszli z tego spotkania zwycięsko. Straciliśmy jedną bramkę, ale nie udało nam się pokonać ich bramkarza ani razu.
Do półfinału nie awansowaliśmy. Zajęliśmy dopiero 4te miejsce w grupie mimo, że przegraliśmy tylko jedno spotkanie. Bilans bramek z fazy grupowej 2:2 i 5 punktów na koncie należy traktować jako sukces. Tylko dzięki wyrównanemu poziomowi naszej grupy 5 punktów starczyło na 4 miejsce. Zwycięzca grupy czyli Unia Swarzędz zgromadziła tylko 7 punktów i przegrała z nami.
Pozostało nam walczyć o 7 miejsce w turnieju z Włókniarzem Zgierz. Znowu to my straciliśmy bramkę. Przegrywaliśmy 0:1, ale walczyliśmy dalej. Udało się wyrównać po akcji Dawida Ziółkowskiego i dobitce Kuby Florczaka. Remis i konieczne były rzuty karne. Te skutecznie dla na wykonywali Dawid Ziółkowski, Jakub Ciupa, Mateusz Walczak i Kamil Malinowski. W karnych wygraliśmy 4:3 i to my cieszyliśmy się ze zwycięstwa.
Naszym bohaterem był Mateusz Wrześniewski, który zastępując naszych bramkarzy obronił aż 3 karne!!!
VII miejsce w turnieju rocznika starszego w dodatku osiągnięte bez zawodowego bramkarza jest sukcesem.
Cały turniej wygrała drużyna Unii Swarzędz, która w finale pokonała Olo Władysławów po rzutach karnych. Zauważyć należy, że obie drużyny były z naszej grupy i jedyny mecz jaki Unia Swarzędz przegrała to był mecz z nami. Z Olo Władysławów zremisowaliśmy.
Gratulacje dla trenera i całej drużyny!!!
Zdjęcia z turnieju są tutaj
bw